Tytuł romantyczny wielce, biżuteria w sumie też ;)
Dla siebie zrobiłam kiedyś zielone (nie mam pojęcia, co to za kamienie - ślicznie wpisują się w pastelowy trend) i się w nich zakochałam. Trochę trzeba się nawywijać drucikiem, ale tak ładnie trzepoczą na uchu, ach! Coby pomysł się nie zmarnował, uczyniłam też wersję niebieską, na potrzeby wymianki świątecznej. Te nie są tak zwiewne, ale za to jak ciekawie odbija się w nich światło...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 22 stycznia 2013
czwartek, 17 stycznia 2013
Miód malina
Hej, Kochane! Witam po małej przerwie, spowodowanej już nie tak małymi zawirowaniami technologicznymi + nieco nieoczekiwanym wyjazdem świąteczno - sylwestrowym. Przeżyłam pierwszy raz z nartami :D
OK, do roboty. Jak zima, to i herbata z miodem i sokiem malinowym. W związku z tym, po raz kolejny mój zimowy komplet nie wiąże się z tradycyjną bielą czy błękitem - jak zwykle, jest na kolorowo!
OK, do roboty. Jak zima, to i herbata z miodem i sokiem malinowym. W związku z tym, po raz kolejny mój zimowy komplet nie wiąże się z tradycyjną bielą czy błękitem - jak zwykle, jest na kolorowo!
Biżuteria poleciała jako prezent w wymiance dla Izy. Swoją drogą, ja tak szaleję z tymi kolorami, a sama jednak łażę w bardziej stonowanych. Mam więc nadzieję, że te moje twory nadają się do użytku publicznego ;)
piątek, 21 grudnia 2012
Półtorametrowiec
Przyznam, że wyzwanie było to spore. Zrobiłam kiedyś dla kumpeli korale do pępka, ale chyba były krótsze, niż te. Po wielu godzinach boju, odmoczonymi i dziurawymi paluchami prezentuję więc, co następuje: inspirowany pracą Morning Coffee komplet - kolczyki i korale (kule filcowe + lakierowane drewno + perełki). Mam nadzieję, że godnie prezentuje na szyi Moni moją pracownię :)
piątek, 30 listopada 2012
Blue lagoon i dwie lewe rączki
Zrobiłam kiedyś na mokro prostego kwiatka z pięciokąta. Robi za kilkucentymetrową, kolorową broszkę z łodyżką elegancko zawiniętą w ślimaka (to jego widać na zdjęciu). I z tego jestem dumna, choć to nie za wielka rzecz do chwalenia się.
Ale przyczyniła się do "niepowodzenia" i muszę się wyżalić, bo z tego dumam nie jest ;)
Pomyślałam, że pokażę mój kwiatek jako wzór i zrobię w pracy warsztaty z robienia takiegoż. Już wcześniej powstawały tam cudowne cudowne rzeczy przy użyciu igieł, to stwierdziłam, że na mokro też się uda. Miałam nawet fantazję, że tu zdjęcia wytworów zamieszczę.
I... miałam ewidentnie gorszy dzień, bo moja praca wyszła wybitnie najgorsza, dziurawa, a prace reszty - niewiele lepsze... :D Takie trochę psie kupy /i ich na zdjęciu nie ma - bo nie wszyscy widzą zależność ;)/ Coś tam dało się uratować, ale najwidoczniej przy moczeniu i miętoszeniu wełny trzeba mi jeszcze więcej czasu, skupienia i uwagi, bo nie da się na raz ogarnąć kilku osób. Zawsze jakaś nauka na przyszłość ;)
Ale przyczyniła się do "niepowodzenia" i muszę się wyżalić, bo z tego dumam nie jest ;)
Pomyślałam, że pokażę mój kwiatek jako wzór i zrobię w pracy warsztaty z robienia takiegoż. Już wcześniej powstawały tam cudowne cudowne rzeczy przy użyciu igieł, to stwierdziłam, że na mokro też się uda. Miałam nawet fantazję, że tu zdjęcia wytworów zamieszczę.
I... miałam ewidentnie gorszy dzień, bo moja praca wyszła wybitnie najgorsza, dziurawa, a prace reszty - niewiele lepsze... :D Takie trochę psie kupy /i ich na zdjęciu nie ma - bo nie wszyscy widzą zależność ;)/ Coś tam dało się uratować, ale najwidoczniej przy moczeniu i miętoszeniu wełny trzeba mi jeszcze więcej czasu, skupienia i uwagi, bo nie da się na raz ogarnąć kilku osób. Zawsze jakaś nauka na przyszłość ;)
piątek, 23 listopada 2012
Mikro maki
Trochę przewrotny tytuł. Z jednej strony, komplet kojarzy mi się z latem i z makami, a że są niewielkie, no to mikro.
Ale z drugiej - kolory (biel, czerwień, zieleń) są typowo świąteczne, więc i komplet i trochę zimowy jest. A skoro taki się stworzył, to wędruje na świąteczne wyzwanie u Wioli.
U Was widzę niezłe przedświąteczna przygotowania, ja jakoś nie mam do tego smykałki. Ale może skuszę się na uszycie czegoś ze świątecznym motywem i dołożenie swoich trzech groszy do świątecznej choinki. A może nawet masa solna i aniołki. Tylko jakieś proste jak konstrukcja cepa tutoriale muszę znaleźć :]
Pozdrawiam, witam nowe Obserwatorki i słonecznego weekendu życzę. Odpocznijcie!
Ale z drugiej - kolory (biel, czerwień, zieleń) są typowo świąteczne, więc i komplet i trochę zimowy jest. A skoro taki się stworzył, to wędruje na świąteczne wyzwanie u Wioli.
U Was widzę niezłe przedświąteczna przygotowania, ja jakoś nie mam do tego smykałki. Ale może skuszę się na uszycie czegoś ze świątecznym motywem i dołożenie swoich trzech groszy do świątecznej choinki. A może nawet masa solna i aniołki. Tylko jakieś proste jak konstrukcja cepa tutoriale muszę znaleźć :]
Pozdrawiam, witam nowe Obserwatorki i słonecznego weekendu życzę. Odpocznijcie!
czwartek, 15 listopada 2012
Duże podróże
To znów coś z innej beczki. Zobaczyłam kiedyś w jakiejś sieciówce śliczne, ale megadrogie, jak na taką rzecz, kolczyki. Odwiedziłam pasmanterię, zwinęłam Tacie trochę drucika, i zrobiłam nieco podobne - a co, nie dam się koncernom. Ciekawie wyglądają na uchu, są duże, dyndające - takie, jakie powinny być moje idealne kolczyki. I lekko etniczne, przez co wywołują tęsknoty związane z wojażami.
Prosty pomysł i wykonanie, ale to pretekst do zapytania Was: czy też tak się czasami inspirujecie? :>
Prosty pomysł i wykonanie, ale to pretekst do zapytania Was: czy też tak się czasami inspirujecie? :>
wtorek, 13 listopada 2012
Cinnamon Girl
Nie pokazałam tu jeszcze żadnej filcowej broszki. Ta, choć spora i ciężka, zachwyca mnie kolorami. Płatki są delikatne, przez co trudno było mi całkowicie uniknąć wystających włosków, ale jestem zadowolona z efektu. Wykonana techniką mieszaną - pierw na mokro pojedyncze płatki, potem łączeni i kształtowanie na sucho. Nie spotkałam jeszcze takiej i tym bardziej jestem dumna. Ale może tylko mi się tak podoba ;)
sobota, 3 listopada 2012
Szara eminencja
Dzięki za oszałamiająco budujące, mobilizujące i miłe komentarze pod ostatnim postem. Świetnie, że i moje kolorystyczne wariacje, i zabawa z klasycznymi barwami są doceniane. I cóż, okazało się, że większość z Was to niepoprawne kawoszki :)
Dziś - znów prosto i klasycznie: filcowe kule + lakierowane drewno na sznurku woskowanym, zapinane na guzik. Korale, które chyba najczęściej noszę. Uwielbiam je, a tytuł posta jest jak najbardziej adekwatny - mimo że "szary to nie kolor", każdemu rzucają się w oczy i pasują do wielu stylizacji. Mają też niestandardową - jak na moje "bliskoszyjne" prace - długość. Bardzo podoba mi się, że udało się znaleźć guzik idealnie pasujący do drewna oraz to, że każda ozdobiona kula jest inna. Mojego ulubieńca zgłaszam na szare wyzwanie w Kreatywnym Polu. A Wy - jak, lubicie szarości?
________________________________________________________________________________________
Do gustu przypadł Wam też mój jesienny komplet. Zespół DecoKreacji przyznał mu wyróżnienie.
Zgłosiłam go także do Wioli na jesienne wyzwanie - właśnie rozpoczęło się tam głosowanie. Zapraszam, wybór będzie bardzo trudny! Ale jeśli podoba Wam się moja praca, proszę o głosik na 14tkę :)
Dziś - znów prosto i klasycznie: filcowe kule + lakierowane drewno na sznurku woskowanym, zapinane na guzik. Korale, które chyba najczęściej noszę. Uwielbiam je, a tytuł posta jest jak najbardziej adekwatny - mimo że "szary to nie kolor", każdemu rzucają się w oczy i pasują do wielu stylizacji. Mają też niestandardową - jak na moje "bliskoszyjne" prace - długość. Bardzo podoba mi się, że udało się znaleźć guzik idealnie pasujący do drewna oraz to, że każda ozdobiona kula jest inna. Mojego ulubieńca zgłaszam na szare wyzwanie w Kreatywnym Polu. A Wy - jak, lubicie szarości?
________________________________________________________________________________________
Do gustu przypadł Wam też mój jesienny komplet. Zespół DecoKreacji przyznał mu wyróżnienie.
Zgłosiłam go także do Wioli na jesienne wyzwanie - właśnie rozpoczęło się tam głosowanie. Zapraszam, wybór będzie bardzo trudny! Ale jeśli podoba Wam się moja praca, proszę o głosik na 14tkę :)
niedziela, 28 października 2012
Morning Coffee
Lubicie poranną kawę? Aromatyczną, intensywną?...Ja - nie. Hihi. Jestem wielką fanką herbaty we wszelkiej postaci. Kawę,
jak już mam pić, to musze ją solidnie potraktować mlekiem, cukrem,
jakimś syropem, czekoladą, skórką pomarańczy, więc rasowy kawosz ze mnie
żaden. Nie mniej, mała czarna była inspiracją dla kolejnej pracy.
Bardzo polubiła się z moją ulubioną filiżanką.
W zasadzie w Kreatywnym Kufrze najbardziej zadomowiły się prace soutache'owe i koralikowe, więc bez większych nadziei, ale zgłaszam komplet na wyzwanie KontrasTon - Biały&Czarny.
Na zdjęciach trochę dziwne kontrasty przy zachodzącym słońcu mi wyszły, ale skład to: czarne i białe filcowe kule, koraliki: fimo, lawa wulkaniczna, biały marmur, czarne plastikowe (?) i transparentne + elementy posrebrzane.
W zasadzie w Kreatywnym Kufrze najbardziej zadomowiły się prace soutache'owe i koralikowe, więc bez większych nadziei, ale zgłaszam komplet na wyzwanie KontrasTon - Biały&Czarny.
Na zdjęciach trochę dziwne kontrasty przy zachodzącym słońcu mi wyszły, ale skład to: czarne i białe filcowe kule, koraliki: fimo, lawa wulkaniczna, biały marmur, czarne plastikowe (?) i transparentne + elementy posrebrzane.
wtorek, 23 października 2012
Jeżyny dziewczyny
Przyczynkiem do powstania tego kompletu był plątający się wszędzie kawałek zielonej tasiemko - koronki. Znalazłam mu do towarzystwa kuleczki howlitu, a resztę postanowiłam dobrać kontrastowo. A że akurat jadłam ciasto z malinami i jagodami... powstały kolorowe jeżyny. A po drodze oczywiście spotkałam jeszcze wyzwanie w Szufladzie na temat tychże kolorów.
poniedziałek, 22 października 2012
Kolejna wygrana w Art Piaskownicy
Czuję się jak "king of the world" i cieszę jak dziecko :) Moje
pomysły, plątające się własnymi drogami, niczym koty, znów dotarły do
wygranej. Dzięki ekipie A. P. za docenienie pin - upowych korali i Wam wszystkim za bardzo
mobilizujące, ciepłe komentarze! Witam też serdecznie nowe Obserwatorki.
niedziela, 21 października 2012
Yes, jesień!
Taką jesień to ja - w ostateczności - lubię. Spacer nad Wisłą w cienkiej koszulce, z lodami w ręce - jak latem, tylko kolory nie te. No właśnie, kolory. W DecoKreacjach ogłoszono wykorzystujące je wyzwanie "Idzie lasem Pani Jesień...". Co prawda chyba wszystkie zgłoszenia dotyczą scrapowania, ale w inspiracjach pojawił się szal, więc znów postanowiłam zinterpretować temat wyzwania po swojemu :) Podobne wyzwanie ma u siebie Wiola, zgłaszam więc komplet na oba.
Skład: elementy filcowane na mokro i na sucho, lawa wulkaniczna, ceramika, koraliki: lampwork, brokatowe, perełki. Korale na złotym sznurku, ozdobione supełkami, zapinane na guzik. Kolczyki na miedzianym, powywijanym druciku+ bigle w kolorze złotym.
Dzięki za komentarze pod poprzednim postem. Czyli jednak miałam dobry pomysł z tą koszulą!
Skład: elementy filcowane na mokro i na sucho, lawa wulkaniczna, ceramika, koraliki: lampwork, brokatowe, perełki. Korale na złotym sznurku, ozdobione supełkami, zapinane na guzik. Kolczyki na miedzianym, powywijanym druciku+ bigle w kolorze złotym.
Dzięki za komentarze pod poprzednim postem. Czyli jednak miałam dobry pomysł z tą koszulą!
czwartek, 18 października 2012
Korale pin - up girls
I kolejne wyzwanie. Trochę na nie czasu schodzi, więc za
kolejne - koszulowy reyckling w Art Piaskownicy - nawet się nie brałam. Ale zobaczyłam wczoraj „na
ciuchach” męską koszulę we wzór pin – up girls. Uwielbiam ten styl, kupiłam ją więc i
postanowiłam uśmiercić na poczet tego wyzwania. Zrobiłam z niej koraliki, które, na
zmianę z ceramicznymi, przeplotłam atłasowymi wstążkami. I tak powstały pin - upowe korale.
Jeszcze bardzo ważna sprawa. Na blogu Moja Szuflada można spotkać dwie wspaniałe babki: Marzenę i jej córuchnę Hanię. Ich historia jest mi ze względów osobistych bardzo bliska, tym bardziej proszę o wsparcie dla nich :) W dobie chorych kontraktów NFZ, który nie finansuje praktycznie niczego, PCPRów, do których, by uzyskać marne grosze, trzeba miesiącami wysyłać tony papierów, każdy pomocny gest się liczy. Odwiedźcie je, zaoferujcie pomoc, by było łatwiej mierzyć się z kolejnymi dniami, a od razu zrobi Wam się milej na sercach :) Zapraszam też na bloga Maryś - urządziła aukcję, na której można pomóc, wygrywając cudowną, ręcznie malowaną koszulkę.
Niedawno dostałam od Cath wyróżnieine "Be yourself & you'll never be lose". Bardzo mi z tego powodu miło, tym bardziej, że dopiero zaczynam prowadzić bloga. Zgodnie z zasadami powinnam nim zarazić 5 kolejnych blogów. Ale raz, że nie orientuję się w Waszych na tyle, by wyróżnić najwspanialsze i pewnie wiele bym opuściła, i dwa, że wyróżnienie dotyczy nie tyle treści bloga, co osobowości prowadzącej go, postanowiłam przekazać je właśnie Marzenie, którą serdecznie pozdrawiam!
Na koniec dziękuję Wam za każdy komentarz, każde odwiedziny, każde dodanie bloga do obserwowanych. Fajnie, że się podoba :)
Przypuszczam, że wszystkim męska koszula kojarzy się z paskami, kratką lub flanelą i moje potraktowanie tematu jest dość luźne i oryginalne, więc na dowód załączam też foto koszuli :) A czy Wam się udaje znaleźć jakieś nieziemskie skarby w sklepach "na wagę"? Zachęcam do poszukiwania tam inspiracji!
Po namyśle - w końcu takie koraliki stworzyłam pierwszy raz- postanowiłam zgłosić się też na wyzwanie "Coś nowego" u majstrującej Asi.
Po namyśle - w końcu takie koraliki stworzyłam pierwszy raz- postanowiłam zgłosić się też na wyzwanie "Coś nowego" u majstrującej Asi.
Jeszcze bardzo ważna sprawa. Na blogu Moja Szuflada można spotkać dwie wspaniałe babki: Marzenę i jej córuchnę Hanię. Ich historia jest mi ze względów osobistych bardzo bliska, tym bardziej proszę o wsparcie dla nich :) W dobie chorych kontraktów NFZ, który nie finansuje praktycznie niczego, PCPRów, do których, by uzyskać marne grosze, trzeba miesiącami wysyłać tony papierów, każdy pomocny gest się liczy. Odwiedźcie je, zaoferujcie pomoc, by było łatwiej mierzyć się z kolejnymi dniami, a od razu zrobi Wam się milej na sercach :) Zapraszam też na bloga Maryś - urządziła aukcję, na której można pomóc, wygrywając cudowną, ręcznie malowaną koszulkę.Niedawno dostałam od Cath wyróżnieine "Be yourself & you'll never be lose". Bardzo mi z tego powodu miło, tym bardziej, że dopiero zaczynam prowadzić bloga. Zgodnie z zasadami powinnam nim zarazić 5 kolejnych blogów. Ale raz, że nie orientuję się w Waszych na tyle, by wyróżnić najwspanialsze i pewnie wiele bym opuściła, i dwa, że wyróżnienie dotyczy nie tyle treści bloga, co osobowości prowadzącej go, postanowiłam przekazać je właśnie Marzenie, którą serdecznie pozdrawiam!
Na koniec dziękuję Wam za każdy komentarz, każde odwiedziny, każde dodanie bloga do obserwowanych. Fajnie, że się podoba :)
poniedziałek, 15 października 2012
"Na zielonej Ukrainie" + wygrana w Art Piaskownicy!
Wkręciłam się w te wyzwania :) Nieźle mobilizują do roboty. Tym bardziej, że pracą z poprzedniego posta udało mi się wygrać kolorową edycję w Art Piaskownicy. Jednak nie ma co się bać nieustrukturalizowaych pomysłów!
Tym razem: "Ukraina" w Kreatywnym Kufrze. Zainspirowałam się barwami narodowymi - niebieskim i żółtym oraz wersem "na zielonej Ukrainie" z obowiązkowego hitu każdego wesela ;)
Skład surowcowy: elementy filcowe wykonane na sucho i morko, koraliki: ceramiczne, szklane (weneckie?), lawa wulkaniczna, na sznurku woskowanym. Zapięcie na guzik.
Tym razem: "Ukraina" w Kreatywnym Kufrze. Zainspirowałam się barwami narodowymi - niebieskim i żółtym oraz wersem "na zielonej Ukrainie" z obowiązkowego hitu każdego wesela ;)
Skład surowcowy: elementy filcowe wykonane na sucho i morko, koraliki: ceramiczne, szklane (weneckie?), lawa wulkaniczna, na sznurku woskowanym. Zapięcie na guzik.
czwartek, 11 października 2012
Kolorowa hybryda
Po pierwsze - serdecznie Wam dziękuję za wszystkie przyjemne słowa i dołączanie do obserwatorów. Jest mi bardzo miło, że - mimo że jeszcze nie pokazałam zbyt wiele - blog pomału się rozkręca i podoba się. Przy okazji zapraszam do kolejnych postów. Od siebie dodam jeszcze, że Wasze blogi są niezmiernie inspirujące i czuję, że na wielu będę stałym bywalcem.
I po drugie - trochę późno zauważyłam kolorowe wyzwanie w Art-Piaskownicy, a do tego mam ostatnio mało czasu. Za to masę pomysłów w głowie i nie mogłam dojść, co by tu zrobić, żeby je wszystkie połączyć w jednej pracy. Powstała więc taka wyzwaniowa, trochę koślawa hybryda :-) Filcowe korale z koralikami i muliną + kolorowy marmur i lawa wulkaniczna. Zawieszone na kolorowych sznurkach woskowanych, zapinane na guzik.
I po drugie - trochę późno zauważyłam kolorowe wyzwanie w Art-Piaskownicy, a do tego mam ostatnio mało czasu. Za to masę pomysłów w głowie i nie mogłam dojść, co by tu zrobić, żeby je wszystkie połączyć w jednej pracy. Powstała więc taka wyzwaniowa, trochę koślawa hybryda :-) Filcowe korale z koralikami i muliną + kolorowy marmur i lawa wulkaniczna. Zawieszone na kolorowych sznurkach woskowanych, zapinane na guzik.
piątek, 5 października 2012
Truskawkowe pole
Tym razem znów wybitnie niejesiennie. Spodobało mi się wyzwanie Kreatywnego Pola - "owocowe wspomnienie lata". Lubię sobie czasem też podekupażować, przeszukałam więc zapasy i znalazłam kilka truskawek - które uwielbiam. Oczywiście filc nie dał się łatwo zdetronizować, kolczyki ozdabiają więc czerwone kuleczki. A żeby były jeszcze mniej banalne, ozdobiłam je też shabby - chic. Całość zawieszona na zielonej lince. Są duże (z biglem 10,5 cm), a do tego asymetryczne, z żywymi kolorami, więc łatwo rzucają się w oczy, a to w kolczykach lubię najbardziej :)
Mam nadzieję, że smakują!
Mam nadzieję, że smakują!
poniedziałek, 1 października 2012
Nie - bo - nie
Miało być coś innego na drugi rzut, ale zachwyciła mnie dzisiejsza pogoda. Wiem, banalny temat, ale intensywnie niebieskie niebo (i to genialne światło do zdjęć!) od razu poprawia humor. Może nie taka zła ta jesień? Choć najgorsze i tak przyjdzie w listopadzie ;]
Tak więc - na niebiesko. Pomysł na komplet nie jest najoryginalniejszy, ale na żywo powala kolorami. Kolczyki duże, efektowne, a jednocześnie cudownie lekkie. W koralach ok. centymetrowe szafirowe, granatowe, błękitne filcowe kulki + drewno + fimo na woskowym sznurku. Trochę już sfatygowane, bo dość często je noszę od kilku lat. I zawsze przypominają o lecie :)
Mam nadzieję, że też miałyście ładny dzień!
Tak więc - na niebiesko. Pomysł na komplet nie jest najoryginalniejszy, ale na żywo powala kolorami. Kolczyki duże, efektowne, a jednocześnie cudownie lekkie. W koralach ok. centymetrowe szafirowe, granatowe, błękitne filcowe kulki + drewno + fimo na woskowym sznurku. Trochę już sfatygowane, bo dość często je noszę od kilku lat. I zawsze przypominają o lecie :)
Mam nadzieję, że też miałyście ładny dzień!
sobota, 29 września 2012
Na górze róże, na dole fiołki
Od czegoś zacząć trzeba podbijanie świata, nawet jeśli nikt tego nie przeczyta :) Niemniej, witam serdecznie wszystkich, którzy się tu pojawią i rzucą okiem na moje wypociny.
Na pierwszy rzut - jedne z moich pierwszych filcowych korali. Szafirowo - fioletowe, dość spore kulki z kwiatowym ornamentem, któremu zawdzięczałam wiele odigłowych dziur w paluchach. Zawieszone na śliwkowej atłasowej wstążce, dzięki czemu można regulować ich długość. Dodatkowo ozdobione supełkami.
Trochę kwiatków, zanim jesień na dobre je przegoni. Brrr, na szczęście kaloryfery zaczęły grzać, bo już nie nadążam z ferwexami gripexami. Nie ma to jak medycyna tradycyjna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






