czwartek, 17 stycznia 2013

Miód malina

Hej, Kochane! Witam po małej przerwie, spowodowanej już nie tak małymi zawirowaniami technologicznymi + nieco nieoczekiwanym wyjazdem świąteczno - sylwestrowym. Przeżyłam pierwszy raz z nartami :D

OK, do roboty. Jak zima, to i herbata z miodem i sokiem malinowym. W związku z tym, po raz kolejny mój zimowy komplet nie wiąże się z tradycyjną bielą czy błękitem - jak zwykle, jest na kolorowo!
Biżuteria poleciała jako prezent w wymiance dla Izy. Swoją drogą, ja tak szaleję z tymi kolorami, a sama jednak łażę w bardziej stonowanych. Mam więc nadzieję, że te moje twory nadają się do użytku publicznego ;)
 

33 komentarze:

  1. Komplet prześliczny w pięknych kolorach i jak najbardziej do użytku publicznego:)Ja jeszcze na nartach nigdy nie jeździłam, ale może mnie też ktoś nieoczekiwanie zabierze;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miał być spokojny Sylwester z planszówkami w górach. I w sumie był, dopóki pewnego dnia nie stwierdziłam: "raz się żyje" :D

      Usuń
  2. cudne kolorki takie energetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ahh piękny! mi się bardzo podobają takie kolorowe:) koniecznie zrób sobie taki:) i jak Ci się podobało na nartach? mnie nigdy do tego nie ciągło, ale jak mnie kilka lat temu mąż zabrał to od razu kupiłam sob ie cały sprzęt:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano się podobało, choć byłam mega spięta :D nie wykluczam, że u mnie skończy się tak samo, jak u Ciebie, tylko chyba dobrym wyborem będzie wzięcie instruktora, choć na chwilę :)

      Usuń
  4. urocze takie pełne energii

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne, kolorki żywe i przyjemne, ciekawie zrobione kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo energetyczne połączenie kolorów ;) soczyście rozgrzewające ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne ;)
    takie wiosenne ...
    dzięki za komentarze nablogu. Ale jednego ważnego posta pominęłaś ;) zerknij jeszcze raz ;)
    pozodrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wszystko załatwione, dzięki! :D

      Usuń
  8. Cieple, sloneczne polaczenie kolorow! Sliczne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy pomysł! W końcu zimna to nie tylko biel, błękit czy szarości, miód i malina to świetne połączenie zarówno smakowe, jak i kolorystyczne :)
    Dziękuję za tyle ciepłych i miłych słów na moim blogu!
    Pozdrawiam cieplutko:)
    Katalin

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne kolory...poczułam lato.
    uwielbiam i miód i maliny :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie aby przełamać biel i szarość zimy te kolory są piękne. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. ach cieplutkie kolorki!
    umywalka raczej nie do miejsca gdzie trzeba myc zęby czy twarz, na umycie rąk wystarczy... no wiesz, albo- albo;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no chyba, że tak :) Bo estetyka jest bardzo wysoka, skoro funkcjonalność akurat nie jest potrzebna, to OK :D

      Usuń
  13. Dziękuję za wizytę i miłe słowa;)
    Filcaczki na pewno nadają się do użytku;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skąd ja to znam... Kolory podobają mi się na kimś, a sama wybieram zestawy typu black and white. Jak masz uda Ci się przełamać, to daj mi znać, jak to zrobiłaś :)
    A komplet malinowy - terapia na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję. Ale chyba tylko "na siłę" się uda zmusić :D

      Usuń
  15. Miało być oczywiście: "Jak uda Ci się ..." - wykreślam "masz" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ładny komplet :D lubię takie kolory :)

    podziwiam cię - jak ty robisz takie super zdjęcia !! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dzięki :)
      A przepis jest prosty - długie oczekiwania na sprzyjające światło, ustawianie jasnego tła, żeby odbijało to światło + żmudne kombinowanie z focusem - to jest najtrudniejsze... No i potem zazwyczaj konieczne jest skorygowanie jasności i kontrastu, żeby wyeliminować jakieś szumy :)

      Usuń
  17. ale przyjemne kolorki mają, takie totalnie nie zimowe, a jednocześnie zimowo ogrzewające :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny komplet :-) aż się do niego sama buzia śmieje.

    OdpowiedzUsuń
  19. długo Cię nie było.. tęskniłam za Twoimi filcowymi kuleczkami..
    i o ile nie lubię miodu to malinka mmmmmmm... pychotka połączenie super.. miło Cię znów widzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. też lubię stonowane kolory, ale często mnie na chodzi na jakiś ładny i kolorowy kolor :) miód i malina to piękno i słodycz w najlepszym wydaniu i to Twoim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny zestaw! Z ubraniami mam dość podobnie, ale w swoich pracach lubię, jak się "dzieje" kolorystycznie :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Asia
    asia-majstruje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. A dla mnie gofry z malinami.. :-) takie cieplutkie, zolciutkie, pachnace i ze swiezymi malinami rzecz jasna.. :-)))) i od razu skojarzenie z wakacjami nad naszym baltykiem... malinki z miodem- temat jak najbardzIej na czasie- bo hanka chora od swiat... I juz niejednokrotnie racze ja tym polaczeniem..Nie bylo okazji moniko- wszystkiego dobrego w tym niekoniecznie juz nowym roku:-) pozdrawiam goraco:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne połączenie kolorystyczne :). Bardzo pozytywna energia bije z tego kompletu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zimowo - herbaciany komplet piękny !

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapraszam Cię do siebie po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo, bardzo energetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mega miodowe, teraz by się przydała taka biżu:)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie przyjemnie przeczytać coś do Ciebie :) Dzięki za odwiedziny i komentarz; każdy jest dla mnie ważny. Będzie mi miło, jeśli zajrzysz ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...