Zrobiłam kiedyś na mokro prostego kwiatka z pięciokąta. Robi za kilkucentymetrową, kolorową broszkę z łodyżką elegancko zawiniętą w ślimaka (to jego widać na zdjęciu). I z tego jestem dumna, choć to nie za wielka rzecz do chwalenia się.
Ale przyczyniła się do "niepowodzenia" i muszę się wyżalić, bo z tego dumam nie jest ;)
Pomyślałam, że pokażę mój kwiatek jako wzór i zrobię w pracy warsztaty z robienia takiegoż. Już wcześniej powstawały tam cudowne cudowne rzeczy przy użyciu igieł, to stwierdziłam, że na mokro też się uda. Miałam nawet fantazję, że tu zdjęcia wytworów zamieszczę.
I... miałam ewidentnie gorszy dzień, bo moja praca wyszła wybitnie najgorsza, dziurawa, a prace reszty - niewiele lepsze... :D Takie trochę psie kupy /i ich na zdjęciu nie ma - bo nie wszyscy widzą zależność ;)/ Coś tam dało się uratować, ale najwidoczniej przy moczeniu i miętoszeniu wełny trzeba mi jeszcze więcej czasu, skupienia i uwagi, bo nie da się na raz ogarnąć kilku osób. Zawsze jakaś nauka na przyszłość ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
piątek, 30 listopada 2012
piątek, 23 listopada 2012
Mikro maki
Trochę przewrotny tytuł. Z jednej strony, komplet kojarzy mi się z latem i z makami, a że są niewielkie, no to mikro.
Ale z drugiej - kolory (biel, czerwień, zieleń) są typowo świąteczne, więc i komplet i trochę zimowy jest. A skoro taki się stworzył, to wędruje na świąteczne wyzwanie u Wioli.
U Was widzę niezłe przedświąteczna przygotowania, ja jakoś nie mam do tego smykałki. Ale może skuszę się na uszycie czegoś ze świątecznym motywem i dołożenie swoich trzech groszy do świątecznej choinki. A może nawet masa solna i aniołki. Tylko jakieś proste jak konstrukcja cepa tutoriale muszę znaleźć :]
Pozdrawiam, witam nowe Obserwatorki i słonecznego weekendu życzę. Odpocznijcie!
Ale z drugiej - kolory (biel, czerwień, zieleń) są typowo świąteczne, więc i komplet i trochę zimowy jest. A skoro taki się stworzył, to wędruje na świąteczne wyzwanie u Wioli.
U Was widzę niezłe przedświąteczna przygotowania, ja jakoś nie mam do tego smykałki. Ale może skuszę się na uszycie czegoś ze świątecznym motywem i dołożenie swoich trzech groszy do świątecznej choinki. A może nawet masa solna i aniołki. Tylko jakieś proste jak konstrukcja cepa tutoriale muszę znaleźć :]
Pozdrawiam, witam nowe Obserwatorki i słonecznego weekendu życzę. Odpocznijcie!
wtorek, 13 listopada 2012
Cinnamon Girl
Nie pokazałam tu jeszcze żadnej filcowej broszki. Ta, choć spora i ciężka, zachwyca mnie kolorami. Płatki są delikatne, przez co trudno było mi całkowicie uniknąć wystających włosków, ale jestem zadowolona z efektu. Wykonana techniką mieszaną - pierw na mokro pojedyncze płatki, potem łączeni i kształtowanie na sucho. Nie spotkałam jeszcze takiej i tym bardziej jestem dumna. Ale może tylko mi się tak podoba ;)
niedziela, 21 października 2012
Yes, jesień!
Taką jesień to ja - w ostateczności - lubię. Spacer nad Wisłą w cienkiej koszulce, z lodami w ręce - jak latem, tylko kolory nie te. No właśnie, kolory. W DecoKreacjach ogłoszono wykorzystujące je wyzwanie "Idzie lasem Pani Jesień...". Co prawda chyba wszystkie zgłoszenia dotyczą scrapowania, ale w inspiracjach pojawił się szal, więc znów postanowiłam zinterpretować temat wyzwania po swojemu :) Podobne wyzwanie ma u siebie Wiola, zgłaszam więc komplet na oba.
Skład: elementy filcowane na mokro i na sucho, lawa wulkaniczna, ceramika, koraliki: lampwork, brokatowe, perełki. Korale na złotym sznurku, ozdobione supełkami, zapinane na guzik. Kolczyki na miedzianym, powywijanym druciku+ bigle w kolorze złotym.
Dzięki za komentarze pod poprzednim postem. Czyli jednak miałam dobry pomysł z tą koszulą!
Skład: elementy filcowane na mokro i na sucho, lawa wulkaniczna, ceramika, koraliki: lampwork, brokatowe, perełki. Korale na złotym sznurku, ozdobione supełkami, zapinane na guzik. Kolczyki na miedzianym, powywijanym druciku+ bigle w kolorze złotym.
Dzięki za komentarze pod poprzednim postem. Czyli jednak miałam dobry pomysł z tą koszulą!
sobota, 29 września 2012
Na górze róże, na dole fiołki
Od czegoś zacząć trzeba podbijanie świata, nawet jeśli nikt tego nie przeczyta :) Niemniej, witam serdecznie wszystkich, którzy się tu pojawią i rzucą okiem na moje wypociny.
Na pierwszy rzut - jedne z moich pierwszych filcowych korali. Szafirowo - fioletowe, dość spore kulki z kwiatowym ornamentem, któremu zawdzięczałam wiele odigłowych dziur w paluchach. Zawieszone na śliwkowej atłasowej wstążce, dzięki czemu można regulować ich długość. Dodatkowo ozdobione supełkami.
Trochę kwiatków, zanim jesień na dobre je przegoni. Brrr, na szczęście kaloryfery zaczęły grzać, bo już nie nadążam z ferwexami gripexami. Nie ma to jak medycyna tradycyjna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

