Prośbę mam do Was :)
Zapodałybyście mi namiary na sklep internetowy z elementami do wykonywania biżuterii (koraliki, półfabrykaty)? Pewnie macie sprawdzonych "dostawców", a mi szukanie chwilę zajmie. Żeby była w miarę różnorodna oferta, ale przede wszystkim TANIA :) /Ja nie mam pomysłu, bo zawsze kupuję materiały na Allegro, a potrzebne są na warsztaty do pracy i z Allegro nie będzie tak łatwo./
Barrrrdzo będę wdzięczna za pomoc :)
piątek, 14 grudnia 2012
piątek, 30 listopada 2012
Blue lagoon i dwie lewe rączki
Zrobiłam kiedyś na mokro prostego kwiatka z pięciokąta. Robi za kilkucentymetrową, kolorową broszkę z łodyżką elegancko zawiniętą w ślimaka (to jego widać na zdjęciu). I z tego jestem dumna, choć to nie za wielka rzecz do chwalenia się.
Ale przyczyniła się do "niepowodzenia" i muszę się wyżalić, bo z tego dumam nie jest ;)
Pomyślałam, że pokażę mój kwiatek jako wzór i zrobię w pracy warsztaty z robienia takiegoż. Już wcześniej powstawały tam cudowne cudowne rzeczy przy użyciu igieł, to stwierdziłam, że na mokro też się uda. Miałam nawet fantazję, że tu zdjęcia wytworów zamieszczę.
I... miałam ewidentnie gorszy dzień, bo moja praca wyszła wybitnie najgorsza, dziurawa, a prace reszty - niewiele lepsze... :D Takie trochę psie kupy /i ich na zdjęciu nie ma - bo nie wszyscy widzą zależność ;)/ Coś tam dało się uratować, ale najwidoczniej przy moczeniu i miętoszeniu wełny trzeba mi jeszcze więcej czasu, skupienia i uwagi, bo nie da się na raz ogarnąć kilku osób. Zawsze jakaś nauka na przyszłość ;)
Ale przyczyniła się do "niepowodzenia" i muszę się wyżalić, bo z tego dumam nie jest ;)
Pomyślałam, że pokażę mój kwiatek jako wzór i zrobię w pracy warsztaty z robienia takiegoż. Już wcześniej powstawały tam cudowne cudowne rzeczy przy użyciu igieł, to stwierdziłam, że na mokro też się uda. Miałam nawet fantazję, że tu zdjęcia wytworów zamieszczę.
I... miałam ewidentnie gorszy dzień, bo moja praca wyszła wybitnie najgorsza, dziurawa, a prace reszty - niewiele lepsze... :D Takie trochę psie kupy /i ich na zdjęciu nie ma - bo nie wszyscy widzą zależność ;)/ Coś tam dało się uratować, ale najwidoczniej przy moczeniu i miętoszeniu wełny trzeba mi jeszcze więcej czasu, skupienia i uwagi, bo nie da się na raz ogarnąć kilku osób. Zawsze jakaś nauka na przyszłość ;)
wtorek, 27 listopada 2012
Prezenty
Podostawałam, no to wypada się pochwalić. Dzięki zabawom u Trojandy, Beaty, Asi i Miss_kerly, trafiły do mnie takie o to poprawiacze nastroju:
Wszystkie idealnie trafione. Kocham niebieski, ale Trojanda dobrze o tym wie :) Baranki na zawieszkach zmuszają mnie do ciągłego uśmiechu, bo idealnie pasują do mojego nazwiska, hehe. Stworek Asi doskonale wywiązuje się z powierzonej mu misji, bo kto na niego nie spojrzy, zaczyna się śmiać. Notesik zaś jest przeuroczy, słuchajcie - tak dokładnie wykonany, że wierzyć się nie chce, że to takie maleństwo. I ten filc :).
Rzecz jasna, dołączone było i coś na ząb + przydatne pierdoły - dzięki! Ale przede wszystkim, dzięki za miłe słowa w liścikach, zajebiście się je czyta. Bardzo miłe są te zabawy i fakt, że można nawiązać bardziej osobisty kontakt z ludźmi, o których wiemy jedynie co nieco z komputerowej szybki. A do tego w końcu wyszło w tym Krakowie jako takie słońce, toteż jeszcze bardziej raduję się :D
Wszystkie idealnie trafione. Kocham niebieski, ale Trojanda dobrze o tym wie :) Baranki na zawieszkach zmuszają mnie do ciągłego uśmiechu, bo idealnie pasują do mojego nazwiska, hehe. Stworek Asi doskonale wywiązuje się z powierzonej mu misji, bo kto na niego nie spojrzy, zaczyna się śmiać. Notesik zaś jest przeuroczy, słuchajcie - tak dokładnie wykonany, że wierzyć się nie chce, że to takie maleństwo. I ten filc :).
Rzecz jasna, dołączone było i coś na ząb + przydatne pierdoły - dzięki! Ale przede wszystkim, dzięki za miłe słowa w liścikach, zajebiście się je czyta. Bardzo miłe są te zabawy i fakt, że można nawiązać bardziej osobisty kontakt z ludźmi, o których wiemy jedynie co nieco z komputerowej szybki. A do tego w końcu wyszło w tym Krakowie jako takie słońce, toteż jeszcze bardziej raduję się :D
piątek, 23 listopada 2012
Mikro maki
Trochę przewrotny tytuł. Z jednej strony, komplet kojarzy mi się z latem i z makami, a że są niewielkie, no to mikro.
Ale z drugiej - kolory (biel, czerwień, zieleń) są typowo świąteczne, więc i komplet i trochę zimowy jest. A skoro taki się stworzył, to wędruje na świąteczne wyzwanie u Wioli.
U Was widzę niezłe przedświąteczna przygotowania, ja jakoś nie mam do tego smykałki. Ale może skuszę się na uszycie czegoś ze świątecznym motywem i dołożenie swoich trzech groszy do świątecznej choinki. A może nawet masa solna i aniołki. Tylko jakieś proste jak konstrukcja cepa tutoriale muszę znaleźć :]
Pozdrawiam, witam nowe Obserwatorki i słonecznego weekendu życzę. Odpocznijcie!
Ale z drugiej - kolory (biel, czerwień, zieleń) są typowo świąteczne, więc i komplet i trochę zimowy jest. A skoro taki się stworzył, to wędruje na świąteczne wyzwanie u Wioli.
U Was widzę niezłe przedświąteczna przygotowania, ja jakoś nie mam do tego smykałki. Ale może skuszę się na uszycie czegoś ze świątecznym motywem i dołożenie swoich trzech groszy do świątecznej choinki. A może nawet masa solna i aniołki. Tylko jakieś proste jak konstrukcja cepa tutoriale muszę znaleźć :]
Pozdrawiam, witam nowe Obserwatorki i słonecznego weekendu życzę. Odpocznijcie!
czwartek, 15 listopada 2012
Duże podróże
To znów coś z innej beczki. Zobaczyłam kiedyś w jakiejś sieciówce śliczne, ale megadrogie, jak na taką rzecz, kolczyki. Odwiedziłam pasmanterię, zwinęłam Tacie trochę drucika, i zrobiłam nieco podobne - a co, nie dam się koncernom. Ciekawie wyglądają na uchu, są duże, dyndające - takie, jakie powinny być moje idealne kolczyki. I lekko etniczne, przez co wywołują tęsknoty związane z wojażami.
Prosty pomysł i wykonanie, ale to pretekst do zapytania Was: czy też tak się czasami inspirujecie? :>
Prosty pomysł i wykonanie, ale to pretekst do zapytania Was: czy też tak się czasami inspirujecie? :>
wtorek, 13 listopada 2012
Cinnamon Girl
Nie pokazałam tu jeszcze żadnej filcowej broszki. Ta, choć spora i ciężka, zachwyca mnie kolorami. Płatki są delikatne, przez co trudno było mi całkowicie uniknąć wystających włosków, ale jestem zadowolona z efektu. Wykonana techniką mieszaną - pierw na mokro pojedyncze płatki, potem łączeni i kształtowanie na sucho. Nie spotkałam jeszcze takiej i tym bardziej jestem dumna. Ale może tylko mi się tak podoba ;)
piątek, 9 listopada 2012
Dyniowy tryptyk
Miałam sobie odpuścić to wyzwanie, bo niebiżuteryjne, ale...
Mój Tata jest zapalonym działkowcem i hodowcą (włada 1,5 ha!). W tym roku podpuściłam go do uprawy dyń. Efekt przerósł moje oczekiwania, bo z jednego takiego stwora miałam 3 obiady ;] Strach pomyśleć, ile ważył. Postanowiłam na pamiątkę zrobić Tacie zdjęcie, coby miał się czym chwalić. Poza tym, zauważyłam, że dyniowa zupa jest trendy, to co, ja też zrobiłam! ;)
"Tryptyk" więc w sumie przypadkiem wyszedł, bo co się mają zdjęcia marnować. Moja interpretacja, tym razem jesieni, jak zwykle trochę oryginalna. Z tą "złotą polską" to trochę oszukane, bo więcej pluchy i szarości, niż słońca i kolorów. Poza tym jestem łasuchem, a w kuchni zawsze ciepło i przytulnie. A tu mamy jeszcze szczyptę miłości i wzajemnej troski.
A, bukiet to ofkorz nie moje dzieło, a twór krakowskich kwiaciarek.
Zdjęcia zgłaszam do fotogry Art Piaskownicy.
Miłego, ciepłego, rodzinnego weekendu, kochane! ________________________________________________________________________________________
Blogowy świat przemierza wyróżnienie "Liebster Blog". Jestem niewymownie wdzięczna Cath, Ewelinie Li, pearllart, Miss_kerly i Kasi za przyznanie mi go. Dzięki, dziewczyny! Cudownie, że w tym oceanie blogów to mój uznałyście za godny zainteresowania. Fajnie, że się u mnie zadomowiłyście :) Takie zabawy to z jednej strony dobra okazja do poznawania nowych blogów i docenienia ich. Tylko tak myślę... Wyróżnienie rozprzestrzenia się w piorunującym geometrycznym tempie. Jeśli nominuje się 11 osób i choć połowa prześle dalej, i potem znów połowa z nich, to w krótkim czasie z jednego wyróżnienia zrobi się, lekko licząc, ponad 200. I w sumie jaka tu wyjątkowość ;) Pozwolę więc sobie nie przesyłać informacji. Zresztą chyba stratą czasu byłoby szukanie teraz ciekawego bloga bez tego wyróżnienia ;D Dzięki dziewczyny jeszcze raz! Żeby nie było, odpowiadam na pytania - raczej na zamknięte, na nie starczyło mi czasu :)
Pies > kot | Góry > morze | długopis > pióro | ulubiony serial = "Różowe lata 70te" | sen > kąpiel (mycie się traktuję jako konieczność ;)) | ulubione kwiaty = słoneczniki | ulubiony zapach = orientalno-owocowo-korzenny | smak z dzieciństwa = kaszka manna | największa duma = relacje z moją Siostrą | lot w kosmos = wow! | wiosna, lato > jesień, zima | słońce > deszcz | herbata > kawa | najszczęśliwszy dzień = kurde, pamiętam dokładnie najgorsze, wszystkie inne były w jakimś stopniu szczęśliwe | realizm > optymizm i pesymizm | największy strach = śmierć ukochanych osób | fuj jedzenie = rosół | mleko i kakao > all | ulubiony kolor = niebieski, szary, fioletowy | spokojna impreza > szalona impreza i spokojny wieczór :D | ludzie do lubiania = nieegoiści o konkretnym poziomie inteligencji | taniec = wielka miłość, choć bez wzajemnosci ;) | przyjaciel z dzieciństwa = aktualny znajomy | dziecięce pragnienie = nauczyciel (usprawiedliwia mnie fakt, iż było to przed pójściem do szkoły ;)) | gaduła > mruczek | zdolności me = niezliczone ;D | pora roku, kolor ścian, kolor radosci, Bond, łyżwy, rolki, cofanie czasu, lakier do paznokci - whatever...
Mój Tata jest zapalonym działkowcem i hodowcą (włada 1,5 ha!). W tym roku podpuściłam go do uprawy dyń. Efekt przerósł moje oczekiwania, bo z jednego takiego stwora miałam 3 obiady ;] Strach pomyśleć, ile ważył. Postanowiłam na pamiątkę zrobić Tacie zdjęcie, coby miał się czym chwalić. Poza tym, zauważyłam, że dyniowa zupa jest trendy, to co, ja też zrobiłam! ;)
"Tryptyk" więc w sumie przypadkiem wyszedł, bo co się mają zdjęcia marnować. Moja interpretacja, tym razem jesieni, jak zwykle trochę oryginalna. Z tą "złotą polską" to trochę oszukane, bo więcej pluchy i szarości, niż słońca i kolorów. Poza tym jestem łasuchem, a w kuchni zawsze ciepło i przytulnie. A tu mamy jeszcze szczyptę miłości i wzajemnej troski.
A, bukiet to ofkorz nie moje dzieło, a twór krakowskich kwiaciarek.
Zdjęcia zgłaszam do fotogry Art Piaskownicy.
Miłego, ciepłego, rodzinnego weekendu, kochane! ________________________________________________________________________________________
Blogowy świat przemierza wyróżnienie "Liebster Blog". Jestem niewymownie wdzięczna Cath, Ewelinie Li, pearllart, Miss_kerly i Kasi za przyznanie mi go. Dzięki, dziewczyny! Cudownie, że w tym oceanie blogów to mój uznałyście za godny zainteresowania. Fajnie, że się u mnie zadomowiłyście :) Takie zabawy to z jednej strony dobra okazja do poznawania nowych blogów i docenienia ich. Tylko tak myślę... Wyróżnienie rozprzestrzenia się w piorunującym geometrycznym tempie. Jeśli nominuje się 11 osób i choć połowa prześle dalej, i potem znów połowa z nich, to w krótkim czasie z jednego wyróżnienia zrobi się, lekko licząc, ponad 200. I w sumie jaka tu wyjątkowość ;) Pozwolę więc sobie nie przesyłać informacji. Zresztą chyba stratą czasu byłoby szukanie teraz ciekawego bloga bez tego wyróżnienia ;D Dzięki dziewczyny jeszcze raz! Żeby nie było, odpowiadam na pytania - raczej na zamknięte, na nie starczyło mi czasu :)
Pies > kot | Góry > morze | długopis > pióro | ulubiony serial = "Różowe lata 70te" | sen > kąpiel (mycie się traktuję jako konieczność ;)) | ulubione kwiaty = słoneczniki | ulubiony zapach = orientalno-owocowo-korzenny | smak z dzieciństwa = kaszka manna | największa duma = relacje z moją Siostrą | lot w kosmos = wow! | wiosna, lato > jesień, zima | słońce > deszcz | herbata > kawa | najszczęśliwszy dzień = kurde, pamiętam dokładnie najgorsze, wszystkie inne były w jakimś stopniu szczęśliwe | realizm > optymizm i pesymizm | największy strach = śmierć ukochanych osób | fuj jedzenie = rosół | mleko i kakao > all | ulubiony kolor = niebieski, szary, fioletowy | spokojna impreza > szalona impreza i spokojny wieczór :D | ludzie do lubiania = nieegoiści o konkretnym poziomie inteligencji | taniec = wielka miłość, choć bez wzajemnosci ;) | przyjaciel z dzieciństwa = aktualny znajomy | dziecięce pragnienie = nauczyciel (usprawiedliwia mnie fakt, iż było to przed pójściem do szkoły ;)) | gaduła > mruczek | zdolności me = niezliczone ;D | pora roku, kolor ścian, kolor radosci, Bond, łyżwy, rolki, cofanie czasu, lakier do paznokci - whatever...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



